Sieć w małej firmie zwykle powstaje przez dokładanie: najpierw router od dostawcy, potem przedłużacz, potem drugi router w trybie, którego nikt nie pamięta. Działa, dopóki firma jest mała. Potem zaczyna się zrywanie połączenia z bazą i drukarka, której połowa komputerów nie widzi.
Adresacja. Urządzenia, które muszą być stale osiągalne — komputer z bazą, drukarki, kamery, dyski sieciowe — dostają stałe adresy. To usuwa najczęstszą przyczynę awarii typu „po restarcie przestało działać".
Okablowanie. Stanowiska pracujące na wspólnej bazie powinny mieć kabel, nie Wi-Fi. To nie jest kwestia szybkości, tylko stabilności — programy bazodanowe źle znoszą chwilowe zerwania.
Punkty dostępowe zamiast kolejnych routerów. Drugi router wpięty „żeby był zasięg" tworzy najczęściej drugą, osobną sieć, w której urządzenia nie widzą tych z pierwszej. Prawidłowe rozwiązanie to jedna sieć i punkty dostępowe rozstawione tam, gdzie potrzebny jest zasięg.
Opis. Prosty schemat: co gdzie jest wpięte, jakie ma adresy, gdzie stoi przełącznik. Przy awarii oszczędza pół godziny szukania.
Ściany, regały metalowe i chłodnie skutecznie tłumią sygnał. Wzmacniacz sygnału bywa rozwiązaniem, ale ma wadę — zmniejsza przepustowość i tworzy niestabilne przejścia między obszarami. Lepszy efekt daje doprowadzenie kabla i postawienie punktu dostępowego tam, gdzie zasięg ma być, nawet jeśli oznacza to pół dnia pracy więcej.
Klienci i goście nie powinni trafiać do tej samej sieci, w której stoją komputery firmowe i baza danych. Osobna sieć dla gości to kilka minut konfiguracji, a usuwa całą klasę problemów — od przypadkowego dostępu do plików po urządzenie, które ktoś przyniósł z domu razem ze złośliwym oprogramowaniem.
Jeśli firma sprzedaje przez internet, korzysta z terminala płatniczego albo pracuje na systemie działającym w przeglądarce, brak łącza oznacza brak sprzedaży. Zapasowe połączenie na karcie SIM kosztuje niewiele i przełącza się automatycznie. To jedno z tych zabezpieczeń, których wartość widać dopiero raz na dwa lata — ale wtedy widać ją bardzo wyraźnie.
Nowe biuro to najlepszy moment na zrobienie sieci porządnie: gniazda tam, gdzie faktycznie staną stanowiska, jeden punkt zbiorczy dla okablowania, przemyślane miejsce na router i przełącznik. Poprawianie tego później oznacza kable po ścianach i listwy w poprzek pomieszczenia.
Nie prowadzimy okablowania strukturalnego w dużych obiektach ani instalacji wymagających uprawnień budowlanych. W małych biurach i lokalach usługowych robimy wszystko, od doprowadzenia kabla po konfigurację.
Przyjeżdżamy pod wskazany adres, oglądamy, co jest, i proponujemy plan uporządkowania — zwykle da się go rozłożyć na etapy, zamiast robić wszystko naraz. Dojazd jest bezpłatny. Telefon 22 390 56 49 — całą dobę, siedem dni w tygodniu.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zadzwoń.
Porada telefoniczna nic nie kosztuje, a część usterek udaje się rozwiązać bez dojazdu — zwłaszcza tych, w których winne są ustawienia albo zasilanie. Jeżeli trzeba przyjechać, dojazd, odbiór i zwrot sprzętu są bezpłatne, a diagnoza laptopa przy odbiorze — również. Wizyta serwisanta u klienta jest płatna; sam dojazd i tak nic nie kosztuje.
Telefon odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu — także w weekendy i święta. Dojeżdżamy na terenie Warszawy i siedmiu przyległych powiatów.
Serwis laptopów i komputerów na warszawskim Bemowie. Przyjeżdżamy pod wskazany adres — do domu i do firmy. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna.
ul. Lazurowa 14b
01-474 Warszawa — Bemowo
Biuro bez obsługi klientów. Sprzętu nie trzeba nigdzie przywozić.
Odbieramy także w weekendy i święta. Przy pilnych zgłoszeniach umawiamy się na ten sam dzień.
Dojazd: Warszawa i siedem przyległych powiatów, w promieniu 40 km. Na miejscu jesteśmy z reguły w ciągu godziny.
Na wykonane naprawy dajemy gwarancję do 12 miesięcy.