Prawie każdy zapytany o kopię zapasową odpowiada, że ją ma. Przy awarii okazuje się, że kopia jest sprzed roku, że obejmuje pulpit, ale nie folder z bazą, albo że leży na tym samym dysku, który właśnie padł. Ten tekst opisuje, jak to zrobić raz, a porządnie.

Trzy zasady, które wystarczą

  1. Co najmniej dwie kopie, w dwóch różnych miejscach. Kopia na drugiej partycji tego samego dysku nie jest kopią. Kopia na dysku zewnętrznym leżącym obok komputera nie chroni przed zalaniem, pożarem ani kradzieżą.
  2. Automatycznie, nie ręcznie. Kopia wykonywana „jak sobie przypomnę" jest zawsze sprzed miesiąca, w którym akurat było najwięcej pracy.
  3. Sprawdzona przez odtworzenie. To jedyny test, który cokolwiek dowodzi. Raz na kwartał wystarczy odtworzyć jeden plik i sprawdzić, czy się otwiera.

Co najczęściej wypada poza kopię

  • Bazy programów handlowych i księgowych — leżą w katalogu programu, nie w dokumentach.
  • Archiwum poczty, jeśli program pocztowy trzyma je lokalnie.
  • Ustawienia i szablony, na których odtworzenie schodzi potem tydzień.
  • Zdjęcia importowane z telefonu do folderu poza dokumentami.
  • Pliki na pulpicie, jeśli kopia obejmuje tylko wybrane katalogi.

Warto raz przejść po komputerze i spisać, gdzie faktycznie leżą rzeczy, których nie da się odtworzyć. Reszta — system, programy — jest do zainstalowania od nowa.

Chmura, dysk zewnętrzny czy jedno i drugie

Chmura jest wygodna, działa automatycznie i chroni przed awarią sprzętu, zalaniem i kradzieżą. Ma jedną słabość: skasowanie albo zaszyfrowanie pliku synchronizuje się do chmury równie sprawnie jak każda inna zmiana. Dlatego warto sprawdzić, czy usługa przechowuje historię wersji i jak długo.

Dysk zewnętrzny chroni przed tym, przed czym chmura nie chroni — pod warunkiem że jest odłączany po wykonaniu kopii. Dysk podłączony na stałe zostanie zaszyfrowany razem z komputerem.

Najsensowniejsze jest połączenie obu: chmura na bieżąco, dysk zewnętrzny okresowo i trzymany w innym miejscu.

W firmie

Dochodzą trzy rzeczy. Po pierwsze, kopia musi obejmować bazy programów handlowych i być wykonywana po ich prawidłowym zamknięciu, inaczej odtworzy się plik w stanie niespójnym. Po drugie, miejsce docelowe nie może być dostępne do zapisu z zainfekowanego komputera — inaczej szyfrowanie obejmie także kopie. Po trzecie, ktoś musi mieć obowiązek sprawdzania, czy kopie faktycznie powstają; automat, który przestał działać trzy miesiące temu, nie zgłosi się sam.

Szerzej opisujemy to przy obsłudze informatycznej firm.

Ile to kosztuje w praktyce

Zaskakująco mało — zwłaszcza w porównaniu z odzyskiwaniem danych, które bywa niemożliwe za żadne pieniądze. Dysk zewnętrzny to jednorazowy wydatek, przestrzeń w chmurze to abonament rzędu kilku kaw miesięcznie. Konfiguracja to jedna wizyta.

Najczęstsze zdanie po awarii

„Miałem to zrobić w przyszłym tygodniu." Słyszymy je regularnie i dlatego wolimy o tym pisać, zanim zadzwonisz z powodu, który już się wydarzył.

Jak to ustawić

Przyjeżdżamy pod wskazany adres, ustalamy, co trzeba zabezpieczyć, i konfigurujemy kopie tak, żeby działały bez Twojego udziału. Dojazd jest bezpłatny. Telefon 22 390 56 49 — całą dobę, siedem dni w tygodniu.

Powiązane teksty