„Byłem już w dwóch miejscach" to zdanie, które słyszymy regularnie. Traktujemy takie zgłoszenia poważnie, bo zwykle oznaczają albo usterkę trudniejszą niż typowa, albo naprawę wykonaną skrótem. Jedno i drugie da się zdiagnozować, o ile podejdzie się do sprawy bez założeń.
Usterka wróciła. Najczęstsza przyczyna to naprawa objawu zamiast przyczyny. Wymieniona matryca przy nienaprawionym zawiasie zerwie taśmę po miesiącu. Wymieniona bateria przy uszkodzonym kontrolerze ładowania zachowa się dokładnie tak samo jak stara. Czyszczenie bez wymiany pasty odsuwa przegrzanie o kilka tygodni.
Doszła nowa usterka. Zerwana taśma przy pospiesznym składaniu, wyłamany zatrzask, brakująca śruba, źle wpięty przewód anteny. Sprzęt wraca „naprawiony", ale nie ma Wi-Fi albo gładzik przestał klikać.
Klient usłyszał, że się nie da. Najczęściej wtedy, gdy naprawa wymaga pracy na płycie głównej. Wiele serwisów nie wykonuje mikrolutowania ani reballingu BGA i kończy diagnozę na wycenie wymiany płyty — co przy starszym sprzęcie oznacza w praktyce odmowę.
Zaczynamy od zera. Nie przyjmujemy cudzej diagnozy jako punktu wyjścia — nie z braku szacunku, tylko dlatego, że błędna diagnoza jest najczęstszą przyczyną tego, że sprzęt trafia do trzeciego miejsca. Rozkładamy, oglądamy płytę pod mikroskopem, sprawdzamy ślady wcześniejszej ingerencji.
Ślady bywają istotne: przegrzane pola lutownicze, resztki topnika, nieoryginalne śruby, klej w miejscach, gdzie go nie powinno być. Nie po to, żeby kogokolwiek oceniać, tylko dlatego, że informują, co już próbowano i co mogło zostać uszkodzone przy okazji.
Robimy u siebie reballing BGA i mikrolutowanie SMD. To praca pod mikroskopem, na pojedynczych elementach i pojedynczych ścieżkach. Dzięki temu przy uszkodzeniu układu graficznego, mostka albo kontrolera nie kończymy rozmowy na „trzeba wymienić płytę".
Przyjmujemy też sprzęt po zalaniu i po upadku, także taki, który został wcześniej odrzucony. Nie obiecujemy wyniku — po rozłożeniu mówimy, co widzimy i jakie są realne szanse, a Ty decydujesz, czy idziemy dalej.
Nie będziemy udawać, że da się uratować sprzęt, którego uratować nie można. Jeśli po trzech wcześniejszych próbach płyta ma zerwane pola lutownicze i uszkodzony laminat, powiemy to wprost, zamiast pobierać opłatę za pracę bez szans powodzenia. Uczciwa odmowa jest tańsza dla obu stron niż kosztowna próba.
Ta wiedza skraca diagnozę i bywa najlepszą wskazówką co do tego, gdzie szukać.
Przyjeżdżamy pod wskazany adres, odbieramy sprzęt i odwozimy po naprawie. Nie płacisz za dojazd, odbiór, zwrot ani za sprawdzenie laptopa — sprzęt zastępczy też jest bez opłat. Telefon 22 390 56 49 — całą dobę, siedem dni w tygodniu.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zadzwoń.
Porada telefoniczna nic nie kosztuje, a część usterek udaje się rozwiązać bez dojazdu — zwłaszcza tych, w których winne są ustawienia albo zasilanie. Jeżeli trzeba przyjechać, dojazd, odbiór i zwrot sprzętu są bezpłatne, a diagnoza laptopa przy odbiorze — również. Wizyta serwisanta u klienta jest płatna; sam dojazd i tak nic nie kosztuje.
Telefon odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu — także w weekendy i święta. Dojeżdżamy na terenie Warszawy i siedmiu przyległych powiatów.
Serwis laptopów i komputerów na warszawskim Bemowie. Przyjeżdżamy pod wskazany adres — do domu i do firmy. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna.
ul. Lazurowa 14b
01-474 Warszawa — Bemowo
Biuro bez obsługi klientów. Sprzętu nie trzeba nigdzie przywozić.
Odbieramy także w weekendy i święta. Przy pilnych zgłoszeniach umawiamy się na ten sam dzień.
Dojazd: Warszawa i siedem przyległych powiatów, w promieniu 40 km. Na miejscu jesteśmy z reguły w ciągu godziny.
Na wykonane naprawy dajemy gwarancję do 12 miesięcy.