Telefon czynny całą dobę nie oznacza, że każdą usterkę trzeba zgłaszać o trzeciej w nocy. Są jednak sytuacje, w których zwłoka realnie kosztuje — dane, pieniądze albo dzień pracy całego zespołu. Ten tekst pomaga odróżnić jedno od drugiego.

Sytuacje naprawdę pilne

  • Zalany sprzęt. Tu liczą się minuty. Korozja rusza w ciągu godzin i pracuje dalej, nawet gdy laptop wygląda na suchy i normalnie się włącza.
  • Dysk, który stuka albo cyka. Każde kolejne uruchomienie zmniejsza szanse na odzyskanie danych. Wyłącz i zadzwoń.
  • Zaszyfrowane pliki z żądaniem okupu. Odłączenie od sieci w pierwszych minutach ogranicza szkody na innych komputerach i dyskach.
  • Firma stanęła. Nie da się wystawić faktury, przyjąć zamówienia, obsłużyć klienta przy kasie. Każda godzina to realna strata.
  • Zapach spalenizny albo iskrzenie. Odłącz od prądu natychmiast i nie włączaj ponownie.
  • Spuchnięta bateria — wybrzuszona obudowa, unoszący się gładzik. To zagrożenie pożarowe, nie usterka do odłożenia.
  • Termin nie do przesunięcia. Praca dyplomowa jutro rano, przetarg o piętnastej, wysyłka zamówień przed świętami.

Sytuacje, które spokojnie poczekają

Komputer działa wolno, wentylator hałasuje, bateria trzyma krócej, klawisz się zaciął, drukarka zniknęła z sieci — to wszystko są rzeczy, które warto naprawić, ale bez budzenia kogokolwiek w środku nocy. Umówimy się na dogodną porę i zrobimy to spokojnie, zwykle z lepszym efektem, bo pośpiech przy naprawie nikomu nie służy.

Dlaczego telefon działa całą dobę

Bo awarie nie oglądają się na godziny pracy. Sklep internetowy, który przestaje przyjmować zamówienia w piątek wieczorem, traci cały weekend. Firma, w której w niedzielę pada komputer z programem magazynowym, w poniedziałek nie wyda towaru. Ktoś, komu w nocy padł dysk z jedyną kopią pracy dyplomowej, nie potrzebuje informacji, że otwieramy o dziewiątej.

Telefon 22 390 56 49 odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu. To nie slogan — to sposób, w jaki pracujemy, bo dojeżdżamy do klientów i nasz dzień nie kończy się razem z zamknięciem biura.

Ważne zastrzeżenie

Doba dotyczy telefonu i dojazdów. Adres przy Lazurowej 14b to biuro, nie punkt przyjęć — nie ma tam czego szukać o żadnej porze, bo najczęściej jesteśmy w trasie. Cała nasza praca opiera się na dojeździe do klienta: przyjeżdżamy pod wskazany adres, odbieramy sprzęt i odwozimy go po naprawie.

Co zyskujesz, dzwoniąc od razu

Przy części awarii pierwsza rozmowa wystarcza, żeby uniknąć najgorszego. Powiemy, czego nie robić — nie włączać zalanego laptopa, nie uruchamiać ponownie stukającego dysku, nie zgadzać się na proponowane przez system przywracanie ustawień fabrycznych. Te trzy zdania uratowały więcej danych niż niejedna naprawa.

Jak szybko jesteśmy

Najkrócej jedziemy na Bemowo — Jelonki, Chrzanów, Górce, Boernerowo, Fort Bema, Nowe Bemowo — oraz na Wolę. Dalej Bielany, Żoliborz, Ursus, Włochy i pozostałe dzielnice Warszawy, a także powiaty wokół niej, z warszawskim zachodnim na pierwszym miejscu. Realny termin podajemy przez telefon, po opisaniu usterki — bez obietnic, których nie da się dotrzymać.

Zanim zadzwonisz

Przygotuj trzy informacje: co się stało i kiedy, co dokładnie widzisz na ekranie oraz czy na sprzęcie są dane, których nie ma nigdzie indziej. Ta trzecia odpowiedź zmienia całą kolejność działań i warto podać ją od razu.

Powiązane teksty