Deklaracja całodobowej dostępności bywa nadużywana, więc wyjaśniamy dokładnie, co u nas oznacza. Bez gwiazdek i bez drobnego druku.

Co oznacza „całą dobę"

Telefon 22 390 56 49 odbieramy o każdej porze, siedem dni w tygodniu, także w święta. Odbiera człowiek, nie automat. Przy części zgłoszeń rozmowa wystarcza, żeby powstrzymać najgorsze — powiemy, czego nie robić do rana, a to bywa cenniejsze niż nocny przyjazd.

Dojazdy realizujemy również poza typowymi godzinami. Termin ustalamy w rozmowie, uczciwie: jeśli o drugiej w nocy najbliższy możliwy przyjazd jest o ósmej rano, powiemy „ósma rano", a nie „zaraz będziemy".

Czego „całą dobę" nie oznacza

Nie oznacza otwartego punktu, do którego można przyjechać z laptopem. Adres przy Lazurowej 14b to biuro, nie punkt przyjęć. Nie prowadzimy tam obsługi klientów o żadnej porze — cała nasza praca opiera się na dojeździe. Wizyta pod naszym adresem bez umówienia kończy się zamkniętymi drzwiami, bo najczęściej jesteśmy w trasie.

Nie oznacza też, że każda naprawa da się wykonać w nocy. Jeśli potrzebna jest część, dostawa przyjdzie w dzień roboczy. Mówimy o tym od razu, zamiast obiecywać niemożliwe.

Co realnie da się zrobić w weekend

  • Odzyskanie plików z komputera, który nie wstaje — najczęstsze zgłoszenie niedzielne.
  • Uruchomienie stanowiska awaryjnego, żeby firma mogła pracować w poniedziałek rano.
  • Naprawa sieci i internetu.
  • Przywrócenie systemu po nieudanej aktualizacji.
  • Wydanie sprzętu zastępczego, żeby praca nie stała.
  • Zabezpieczenie zalanego sprzętu, zanim korozja zrobi swoje.

Dlaczego tak pracujemy

Bo awarie nie oglądają się na kalendarz, a nasi klienci to w dużej części firmy, w których weekend bywa najbardziej pracowitym okresem — sklepy, gastronomia, usługi. Sklep internetowy, który przestaje przyjmować zamówienia w piątek wieczorem, traci trzy dni sprzedaży, a nie „kilka godzin do poniedziałku".

Święta

Telefon działa również w święta. Zgłoszeń jest wtedy mniej, ale są zwykle poważniejsze: zalania przy rodzinnym stole, sprzęt uszkodzony w podróży, komputer potrzebny do czegoś, czego nie da się przełożyć. Odbieramy i umawiamy się realnie.

Jak przyspieszyć swoje zgłoszenie

Powiedz od razu, na czym polega pilność: czy chodzi o dane, o termin, czy o zatrzymaną firmę. To zmienia kolejność, w jakiej pracujemy. Przygotuj też krótki opis objawów — pisaliśmy o tym w tekście o opisywaniu usterki przez telefon.

Gdzie dojeżdżamy

Najkrócej na Bemowo — Jelonki, Chrzanów, Górce, Boernerowo, Fort Bema, Nowe Bemowo — i na Wolę. Dalej Bielany, Żoliborz, Ursus, Włochy, Ochota, Śródmieście i pozostałe dzielnice Warszawy, a także powiaty wokół stolicy, z warszawskim zachodnim na pierwszym miejscu.

Co robimy, gdy przyjazd nie jest możliwy od razu

Rozmowa telefoniczna też bywa pomocą. Przy części zgłoszeń wystarczy powiedzieć, czego nie robić do rana — nie włączać zalanego laptopa, nie uruchamiać ponownie stukającego dysku, nie zgadzać się na przywracanie ustawień fabrycznych. Te trzy zdania uratowały więcej danych niż niejedna naprawa.

Jeśli sprawa dotyczy firmy, podpowiemy też, jak uruchomić pracę obejściem — na innym stanowisku, na zapasowym łączu, na dokumentach wypisywanych ręcznie do czasu naprawy. Przestój da się skrócić, zanim ktokolwiek dojedzie.

Powiązane teksty