Nie każda utrata danych jest pilna. Przypadkowo skasowany plik potrafi przeleżeć tygodnie i nadal da się go odzyskać, jeśli nikt nic na dysku nie zapisywał. Są jednak sytuacje, w których liczy się doba, a czasem godzina — i warto je rozpoznać.
Przypadkowe skasowanie plików, sformatowanie karty pamięci, usunięcie partycji. Dane fizycznie nadal są na nośniku, dopóki nie zostaną nadpisane. Kluczowa zasada brzmi więc: przestań używać tego nośnika. Nie zapisuj na nim niczego, nie instaluj tam programu do odzyskiwania, nie rób „testów". Każdy zapis to ryzyko, że nadpiszesz właśnie to, co chcesz odzyskać.
Bardzo częsty scenariusz: ktoś kasuje folder ze zdjęciami, pobiera program do odzyskiwania, instaluje go na tym samym dysku i zapisuje odzyskane pliki w tym samym miejscu. Instalacja nadpisuje część danych, zapis nadpisuje resztę. Efekt bywa gorszy niż gdyby nie robić nic.
Reguła jest prosta: program uruchamiamy z innego nośnika, a odzyskane pliki zapisujemy na inny dysk. Zawsze.
Pierwszą czynnością jest kopia sektorowa — wierne odwzorowanie całej zawartości nośnika. Dalsza praca odbywa się wyłącznie na tej kopii, a oryginał zostaje nietknięty. Dzięki temu nieudana próba niczego nie psuje i można podejść do sprawy inaczej.
Przy dyskach w złym stanie kopiowanie prowadzimy etapami, zaczynając od obszarów czytelnych, żeby nie obciążać nośnika odczytem uszkodzonych fragmentów, dopóki nie zabezpieczymy reszty.
Nie otwieramy dysków talerzowych wymagających komory laminarnej. Przy uszkodzeniach mechanicznych tego rodzaju mówimy wprost, że to zadanie dla specjalistycznego laboratorium, i nie podejmujemy prób, które mogłyby zmniejszyć szanse. Uczciwa odmowa jest lepsza niż zepsucie ostatniej szansy.
Nie obiecujemy też wyniku z góry. Po ocenie stanu nośnika mówimy, co widzimy i jakie są realne szanse, a Ty decydujesz, czy idziemy dalej.
Jedna: zaszyfrowany dysk bez zapisanego klucza odzyskiwania. Wtedy danych nie odzyska nikt — szyfrowanie działa dokładnie tak, jak powinno. Warto sprawdzić, czy klucz nie został zapisany na koncie producenta systemu albo w firmowej domenie, zanim uznasz sprawę za przegraną.
Przy objawach z pierwszej listy dzwoń od razu, o dowolnej porze. Telefon 22 390 56 49 — całą dobę, siedem dni w tygodniu. Przyjeżdżamy pod wskazany adres; dojazd, odbiór i zwrot są bezpłatne. Więcej o samej procedurze piszemy przy odzyskiwaniu danych.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zadzwoń.
Porada telefoniczna nic nie kosztuje, a część usterek udaje się rozwiązać bez dojazdu — zwłaszcza tych, w których winne są ustawienia albo zasilanie. Jeżeli trzeba przyjechać, dojazd, odbiór i zwrot sprzętu są bezpłatne, a diagnoza laptopa przy odbiorze — również. Wizyta serwisanta u klienta jest płatna; sam dojazd i tak nic nie kosztuje.
Telefon odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu — także w weekendy i święta. Dojeżdżamy na terenie Warszawy i siedmiu przyległych powiatów.
Serwis laptopów i komputerów na warszawskim Bemowie. Przyjeżdżamy pod wskazany adres — do domu i do firmy. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna.
ul. Lazurowa 14b
01-474 Warszawa — Bemowo
Biuro bez obsługi klientów. Sprzętu nie trzeba nigdzie przywozić.
Odbieramy także w weekendy i święta. Przy pilnych zgłoszeniach umawiamy się na ten sam dzień.
Dojazd: Warszawa i siedem przyległych powiatów, w promieniu 40 km. Na miejscu jesteśmy z reguły w ciągu godziny.
Na wykonane naprawy dajemy gwarancję do 12 miesięcy.