Pytanie pada niemal przy każdej rozmowie o przyspieszeniu starszego laptopa. Odpowiedź brzmi: to zależy od tego, co komputer robi i co go dławi — ale w praktyce w dziewięciu przypadkach na dziesięć pierwszeństwo ma dysk. Poniżej wyjaśniamy, kiedy ta reguła nie działa.
Klasyczny dysk talerzowy wykonuje kilkadziesiąt operacji na sekundę, dysk półprzewodnikowy — dziesiątki tysięcy. Nie chodzi o same liczby, tylko o to, co się dzieje przy pracy: system w każdej sekundzie sięga po setki drobnych plików. Przy talerzu każde takie sięgnięcie oznacza fizyczny ruch głowicy. Stąd „myślenie" komputera przy otwieraniu folderu i minutowy start systemu.
Po wymianie start skraca się do kilkunastu sekund, programy otwierają się natychmiast, a laptop przestaje reagować z opóźnieniem. To jedyna modernizacja, po której użytkownicy mówią, że dostali inny komputer.
Dołożenie pamięci ma sens, gdy widzisz konkretny objaw: laptop działa sprawnie, dopóki nie otworzysz kilku programów naraz, a potem zaczyna zwalniać i przycinać przy każdym przełączeniu okna. Sprawdź w menedżerze zadań, ile pamięci jest zajęte przy Twojej typowej pracy. Stałe osiemdziesiąt–dziewięćdziesiąt procent to sygnał, że warto dołożyć.
Trzeba jednak wiedzieć, że część laptopów ma pamięć wlutowaną na stałe i rozbudowa jest fizycznie niemożliwa, a część ma tylko jedno gniazdo. Sprawdzamy to przed jakąkolwiek rozmową o zakupie — nie ma nic gorszego niż zamówiona kość, której nie da się zamontować.
Standardowo przenosimy całą zawartość — system, zainstalowane programy, dokumenty, ustawienia. Siadasz do komputera, który wygląda dokładnie tak, jak go zostawiłeś, tylko działa szybciej. Jeśli system jest mocno zaśmiecony albo od lat nie był przeinstalowany, proponujemy czystą instalację i przeniesienie samych danych — mówimy wtedy wprost, co trzeba będzie zainstalować od nowa, żeby nie było niespodzianek.
Stary dysk zwracamy razem z laptopem. To Twoja naturalna kopia zapasowa na pierwsze tygodnie po zmianie.
W części laptopów da się mieć jednocześnie SSD i dysk talerzowy — na przykład po zdemontowaniu napędu optycznego i zamontowaniu w jego miejsce adaptera. System i programy trafiają wtedy na SSD, a duże zbiory zdjęć czy filmów zostają na talerzu. To dobre rozwiązanie, ale nie w każdym modelu jest możliwe i zawsze sprawdzamy to przed obietnicą.
Jeśli okaże się, że modernizacja nie ma sensu, mamy własne zaplecze sprzętu poleasingowego — maszyn z wdrożeń firmowych, zwykle o klasę wyższych od tego, co za podobne pieniądze kupisz jako nowe. Nie namawiamy do zakupu, jeśli naprawa jest opłacalna; mówimy tylko, że taka opcja istnieje.
Zadzwoń, opisz, do czego używasz laptopa i co Cię irytuje. Przyjeżdżamy pod wskazany adres, mierzymy stan sprzętu i proponujemy rozwiązanie. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna, laptop zastępczy również. Telefon 22 390 56 49, całą dobę, siedem dni w tygodniu.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zadzwoń.
Porada telefoniczna nic nie kosztuje, a część usterek udaje się rozwiązać bez dojazdu — zwłaszcza tych, w których winne są ustawienia albo zasilanie. Jeżeli trzeba przyjechać, dojazd, odbiór i zwrot sprzętu są bezpłatne, a diagnoza laptopa przy odbiorze — również. Wizyta serwisanta u klienta jest płatna; sam dojazd i tak nic nie kosztuje.
Telefon odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu — także w weekendy i święta. Dojeżdżamy na terenie Warszawy i siedmiu przyległych powiatów.
Serwis laptopów i komputerów na warszawskim Bemowie. Przyjeżdżamy pod wskazany adres — do domu i do firmy. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna.
ul. Lazurowa 14b
01-474 Warszawa — Bemowo
Biuro bez obsługi klientów. Sprzętu nie trzeba nigdzie przywozić.
Odbieramy także w weekendy i święta. Przy pilnych zgłoszeniach umawiamy się na ten sam dzień.
Dojazd: Warszawa i siedem przyległych powiatów, w promieniu 40 km. Na miejscu jesteśmy z reguły w ciągu godziny.
Na wykonane naprawy dajemy gwarancję do 12 miesięcy.