Komputer stacjonarny ma nad laptopem tę przewagę, że prawie każdy element da się w nim wymienić. To jednocześnie pułapka — łatwo wydać pieniądze na podzespół, który nie był wąskim gardłem. Kolejność ma tu większe znaczenie niż budżet.
Otwórz menedżera zadań przy typowej pracy i popatrz, który wskaźnik dobija do stu procent. Dysk na sto procent przy niemal bezczynnym procesorze oznacza, że wymiana procesora nic nie da. Pamięć zajęta w dziewięćdziesięciu procentach mówi co innego niż procesor pracujący bez przerwy na pełnych obrotach. Pomiar zajmuje minutę i oszczędza sporo pieniędzy.
Jeśli system nadal stoi na dysku talerzowym, to on odpowiada za większość wrażenia powolności. Po przesiadce na SSD start systemu skraca się z minut do kilkunastu sekund, a programy przestają „myśleć". To zmiana, którą widać w codziennej pracy bardziej niż jakakolwiek inna.
Dysk talerzowy warto zostawić w komputerze jako magazyn na zdjęcia, filmy i archiwa — w stacjonarnym miejsca nie brakuje.
Dołożenie pamięci ma sens przy pracy na wielu programach naraz, przy obróbce zdjęć i wideo oraz przy maszynach wirtualnych. Nie przyspieszy komputera, który i tak ma zapas. Przed zakupem sprawdzamy, ile gniazd jest wolnych, jakiego typu pamięć obsługuje płyta i czy nowa kość będzie współpracować z już zamontowaną — mieszanie modułów o różnych parametrach bywa źródłem niestabilności.
Ma znaczenie w grach, w programach do grafiki trójwymiarowej i przy montażu wideo. W pracy biurowej i przy przeglądaniu stron — praktycznie żadne. Przed wymianą sprawdzamy dwie rzeczy: czy zasilacz udźwignie nową kartę i czy ma odpowiednie wtyczki, oraz czy karta zmieści się w obudowie. Oba te punkty są źródłem najczęstszych rozczarowań przy samodzielnym zakupie.
To najtrudniejsza decyzja, bo procesor jest związany z gniazdem na płycie. Wymiana na wyraźnie mocniejszy zwykle oznacza wymianę płyty, a często również pamięci — czyli w praktyce nowy komputer z zachowaniem obudowy, dysków i zasilacza. Czasem to sensowne, czasem lepiej złożyć zestaw od nowa. Liczymy to uczciwie i mówimy, kiedy modernizacja przestaje mieć ekonomiczny sens.
Jeśli modernizacja zaczyna obejmować płytę, procesor i pamięć naraz, warto porównać to z gotowym zestawem poleasingowym z firmowego wdrożenia. Takie maszyny bywają solidniejsze od nowych składaków w tej samej cenie, bo projektowano je do pracy ciągłej. Nie namawiamy — przedstawiamy obie liczby i decyzja należy do Ciebie.
Zaczynamy od pomiaru, potem proponujemy konkretne części i mówimy, ile realnie dadzą. Przyjeżdżamy pod wskazany adres, montujemy na miejscu albo zabieramy komputer, jeśli zakres prac tego wymaga. Dojazd, odbiór i zwrot są bezpłatne. Telefon 22 390 56 49, całą dobę.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zadzwoń.
Porada telefoniczna nic nie kosztuje, a część usterek udaje się rozwiązać bez dojazdu — zwłaszcza tych, w których winne są ustawienia albo zasilanie. Jeżeli trzeba przyjechać, dojazd, odbiór i zwrot sprzętu są bezpłatne, a diagnoza laptopa przy odbiorze — również. Wizyta serwisanta u klienta jest płatna; sam dojazd i tak nic nie kosztuje.
Telefon odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu — także w weekendy i święta. Dojeżdżamy na terenie Warszawy i siedmiu przyległych powiatów.
Serwis laptopów i komputerów na warszawskim Bemowie. Przyjeżdżamy pod wskazany adres — do domu i do firmy. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna.
ul. Lazurowa 14b
01-474 Warszawa — Bemowo
Biuro bez obsługi klientów. Sprzętu nie trzeba nigdzie przywozić.
Odbieramy także w weekendy i święta. Przy pilnych zgłoszeniach umawiamy się na ten sam dzień.
Dojazd: Warszawa i siedem przyległych powiatów, w promieniu 40 km. Na miejscu jesteśmy z reguły w ciągu godziny.
Na wykonane naprawy dajemy gwarancję do 12 miesięcy.