Upadek z wysokości biurka to dla laptopa poważne zdarzenie, nawet jeśli po podniesieniu wszystko wygląda normalnie. Konstrukcja jest sztywna i lekka, więc energia uderzenia nie rozprasza się — przenosi się przez obudowę wprost na płytę główną, zawiasy i mocowania. Część uszkodzeń widać od razu, część ujawnia się po tygodniach.

Sprawdź to w pierwszej kolejności

  1. Obraz na ekranie — plamy, pasy, migotanie przy poruszaniu klapą.
  2. Szczeliny w obudowie — czy w rogach nie rozeszły się plastiki, czy spód przylega równo.
  3. Zawiasy — czy klapa trzyma się w każdej pozycji, czy nie chodzi luźno, czy przy otwieraniu nie chrupie.
  4. Odgłosy podczas pracy — stukanie albo cykanie od strony dysku to sygnał alarmowy.
  5. Gniazda — czy wtyczka zasilania i USB wchodzą tak samo pewnie jak wcześniej.
  6. Gładzik i klawiatura — czy nie wybrzuszają się, co wskazywałoby na uszkodzoną baterię.

Dysk talerzowy — najbardziej wrażliwy element

Jeśli laptop ma klasyczny dysk talerzowy, upadek podczas pracy jest dla niego najgorszym możliwym scenariuszem. Głowica unosi się mikrometry nad wirującym talerzem; wstrząs powoduje zetknięcie i zdrapanie warstwy magnetycznej. Objawy to stukanie, długie zawieszenia systemu i znikające pliki. Przy takich objawach wyłącz komputer i nie włączaj go ponownie — każda kolejna próba pogłębia uszkodzenie i zmniejsza szanse na odzyskanie danych.

Dyski SSD nie mają części ruchomych i upadek znoszą znacznie lepiej. Nie są jednak niezniszczalne: pęknięta lutowina kości pamięci albo kontrolera daje ten sam efekt co uszkodzenie mechaniczne.

Uszkodzenia opóźnione

Najbardziej podstępne są mikropęknięcia lutów pod dużymi układami — procesorem, układem graficznym, mostkiem. Po upadku połączenie jest nadwerężone, ale wciąż przewodzi. Dopiero cykle nagrzewania i stygnięcia przy codziennej pracy rozwierają je do końca. Efekt: laptop, który spadł w marcu, przestaje wyświetlać obraz w czerwcu, a właściciel łączy jedno z drugim dopiero przy naszym pytaniu.

Podobnie działa odkształcona obudowa. Wygięty spód napiera na płytę i utrzymuje w niej stałe naprężenie. Sama płyta wytrzymuje, ale luty pod układami — niekoniecznie.

Zawiasy — usterka, którą ludzie odkładają najdłużej

Rozklekotany zawias wydaje się drobiazgiem, dopóki nie zacznie wyrywać mocowań z ramki klapy. Wtedy przy każdym otwarciu plastik pracuje, a razem z nim taśma sygnałowa matrycy. Kończy się to zerwaną taśmą, pękniętą ramką i wymianą kilku elementów naraz. Naprawiony w porę zawias to jedna część; naprawiany po pół roku — trzy.

Co jeszcze warto zrobić samemu

Zrób kopię ważnych plików, zanim zaczniesz cokolwiek testować. Jeśli dysk został naruszony, każda godzina pracy zwiększa ryzyko, że kopia nie powstanie już nigdy. Skopiuj przynajmniej dokumenty i zdjęcia na pendrive albo dysk zewnętrzny — to zajmuje kilkanaście minut i bywa różnicą między drobną naprawą a dramatem.

Nasze podejście do sprzętu po upadku

Nie ograniczamy się do usterki, którą zgłosił klient. Rozkładamy laptop, oglądamy płytę pod mikroskopem w miejscach najbardziej narażonych, sprawdzamy geometrię obudowy, stan zawiasów i mocowań, kontrolujemy dysk pod kątem sektorów wadliwych. Dopiero wtedy przedstawiamy pełną listę tego, co znaleźliśmy — z podziałem na to, co wymaga naprawy teraz, i to, co można obserwować.

Uszkodzenia lutów pod układami naprawiamy u siebie: reballing BGA i mikrolutowanie SMD to nasza codzienna praca, nie usługa zlecana na zewnątrz.

Jak nas wezwać

Dojeżdżamy do klienta — odbieramy sprzęt spod wskazanego adresu i odwozimy po naprawie. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna, laptop zastępczy również. Telefon 22 390 56 49 działa całą dobę, siedem dni w tygodniu.

Powiązane teksty