Przy zalaniu liczy się czas, i to dosłownie. Ciecz sama w sobie rzadko niszczy elektronikę od razu — robi to korozja, która rusza w ciągu godzin i pracuje przez kolejne dni, nawet gdy laptop wygląda na suchy i normalnie się włącza. Ten artykuł opisuje, co zrobić natychmiast i czego nie robić pod żadnym pozorem.

Pierwsze trzydzieści sekund

  1. Odłącz zasilacz. Prąd płynący przez mokrą płytę to główna przyczyna trwałych uszkodzeń.
  2. Wyłącz komputer długim przytrzymaniem przycisku zasilania. Nie zamykaj systemu normalnie, nie czekaj — liczy się każda sekunda z napięciem na płycie.
  3. Wyjmij baterię, jeśli jest wyjmowana. Jeśli jest wbudowana, tym pilniejsze staje się dostarczenie sprzętu do serwisu, bo płyta cały czas jest pod napięciem.
  4. Odwróć laptop klapą w dół, otwarty, na ręcznik. Ciecz ma spływać na zewnątrz, a nie w głąb obudowy.

Czego nie robić

Nie włączaj go, żeby sprawdzić, czy działa. To najczęstszy błąd i najkosztowniejszy. Laptop, który po zalaniu włączył się bez problemu, potrafi paść trzy dni później — a wtedy uszkodzenia są już rozległe.

Nie susz suszarką do włosów. Gorące powietrze wtłacza wilgoć głębiej pod układy i odkształca plastik. Nie wkładaj do ryżu — ryż nie wyciąga wilgoci z zamkniętych przestrzeni pod kośćmi układów, za to zostawia w środku pył i skrobię. Nie stawiaj na kaloryferze.

Suszenie w ogóle nie jest tu celem. Celem jest usunięcie osadu, który zostaje po wyparowaniu cieczy — i który przewodzi prąd oraz zjada ścieżki.

Dlaczego rodzaj cieczy ma znaczenie

Czysta woda jest najłagodniejsza, choć i ona zostawia osad mineralny. Kawa i herbata z cukrem to warstwa lepkiego syropu, która skleja styki i utrzymuje wilgoć miesiącami. Napoje gazowane zawierają kwasy, które atakują ścieżki bardzo szybko. Najgorsze są słona woda i alkohol z cukrem. Powiedz nam wprost, co zostało wylane — od tego zależy sposób mycia płyty.

Co robimy w serwisie

Rozkładamy laptop do ostatniej śrubki i oceniamy zasięg zalania. Płyta trafia do mycia w myjce ultradźwiękowej w odpowiednim preparacie, który usuwa osad także spod układów — tam, gdzie nie sięgnie żadna szmatka ani sprężone powietrze. Po wysuszeniu oglądamy płytę pod mikroskopem, szukając nadżartych ścieżek i skorodowanych nóżek. Uszkodzone elementy wymieniamy, przerwane ścieżki odtwarzamy.

Dopiero wtedy następuje próba uruchomienia. Ten porządek jest ważny: najpierw czyszczenie i naprawa, potem prąd. Odwrotna kolejność to dokładnie ten błąd, który popełnia większość użytkowników w domu.

Jakie są szanse

Uczciwa odpowiedź brzmi: to zależy od cieczy, od tego, czy komputer był włączony, i od tego, ile czasu minęło. Zalanie czystą wodą przy wyłączonym sprzęcie i szybkiej reakcji kończy się dobrze w większości przypadków. Zalanie słodkim napojem przy pracującym laptopie, zgłoszone dopiero po dwóch tygodniach „bo działał" — dużo gorzej. Nigdy nie obiecujemy wyniku z góry. Po rozłożeniu i obejrzeniu płyty mówimy, co widzimy i jakie są realne szanse, a Ty decydujesz, czy idziemy dalej.

Jeśli na płycie doszło do uszkodzenia układu, wchodzą w grę mikrolutowanie i reballing BGA. Wykonujemy takie naprawy u siebie — nie odsyłamy klienta z informacją, że „trzeba wymienić płytę".

Co z danymi

Nawet jeśli komputer nie da się uratować, dysk zwykle da się. Wyjmujemy go, kopiujemy zawartość i przekazujemy dane na nośniku. W przypadku dysków uszkodzonych mechanicznie zostaje odzyskiwanie danych — to osobna procedura.

Jak nas wezwać

Zadzwoń od razu, nie czekaj do rana — telefon 22 390 56 49 odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu. Przyjeżdżamy pod wskazany adres, zabieramy sprzęt i odwozimy po naprawie. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna, laptop zastępczy również. Bemowo i okolice, cała Warszawa i powiaty wokół niej.

Powiązane teksty