Praca spoza biura przestała być wyjątkiem i w większości małych firm została zorganizowana naprędce — zwykle przez wystawienie zdalnego pulpitu do internetu. Działa, ale jest to jednocześnie najczęstsza droga, którą do firm wchodzi oprogramowanie szyfrujące dane.
Usługa dostępna publicznie jest skanowana automatycznie w ciągu godzin od udostępnienia. Dalej wystarczy słabe hasło jednego użytkownika. Nie chodzi o teoretyczne zagrożenie — to najczęściej opisywana droga wejścia przy atakach na małe firmy, a skutkiem bywa zaszyfrowanie bazy razem z kopiami dostępnymi z tego samego komputera.
Jeśli takie rozwiązanie już działa w Twojej firmie, minimum to: dostęp wyłącznie przez zaszyfrowany tunel, logowanie dwuskładnikowe i ograniczenie połączeń do znanych adresów.
Najskuteczniejsze pojedyncze zabezpieczenie, jakie da się dziś włączyć. Samo hasło, choćby najlepsze, może wyciec. Drugi składnik — kod z aplikacji na telefonie — sprawia, że wyciek hasła przestaje wystarczać. Warto włączyć je przede wszystkim dla poczty i dla dostępu zdalnego.
Komputer domowy, na którym pracuje cała rodzina, jest środowiskiem, nad którym firma nie ma kontroli. Jeśli praca zdalna ma być stała, sensowniejszy jest sprzęt służbowy — również dlatego, że przy odejściu pracownika da się odzyskać dane. Jeśli to niemożliwe, minimum to osobne konto w systemie przeznaczone wyłącznie do pracy.
Telefon z firmową pocztą to urządzenie z dostępem do danych firmy. Blokada ekranu, szyfrowanie i możliwość zdalnego usunięcia danych to nie przesada, tylko minimum — zwłaszcza że telefon gubi się częściej niż laptop.
Kto pracuje zdalnie, na jakim sprzęcie, do jakich zasobów ma dostęp i co się dzieje z danymi po zakończeniu współpracy. Jedna strona tekstu, a rozwiązuje większość późniejszych niejasności.
Praca zdalna na programie bazodanowym bywa wolna nie z powodu łącza pracownika, tylko z powodu łącza w biurze — wysyłanie danych to zwykle wolniejszy kierunek. Sprawdzamy to przed wdrożeniem, żeby nie okazało się po tygodniu, że trzeba zmienić dostawcę internetu.
Przyjeżdżamy pod wskazany adres, sprawdzamy, jak dziś wygląda dostęp zdalny, i proponujemy rozwiązanie dopasowane do skali firmy. Dojazd jest bezpłatny. Telefon 22 390 56 49 — całą dobę, siedem dni w tygodniu.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zadzwoń.
Porada telefoniczna nic nie kosztuje, a część usterek udaje się rozwiązać bez dojazdu — zwłaszcza tych, w których winne są ustawienia albo zasilanie. Jeżeli trzeba przyjechać, dojazd, odbiór i zwrot sprzętu są bezpłatne, a diagnoza laptopa przy odbiorze — również. Wizyta serwisanta u klienta jest płatna; sam dojazd i tak nic nie kosztuje.
Telefon odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu — także w weekendy i święta. Dojeżdżamy na terenie Warszawy i siedmiu przyległych powiatów.
Serwis laptopów i komputerów na warszawskim Bemowie. Przyjeżdżamy pod wskazany adres — do domu i do firmy. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna.
ul. Lazurowa 14b
01-474 Warszawa — Bemowo
Biuro bez obsługi klientów. Sprzętu nie trzeba nigdzie przywozić.
Odbieramy także w weekendy i święta. Przy pilnych zgłoszeniach umawiamy się na ten sam dzień.
Dojazd: Warszawa i siedem przyległych powiatów, w promieniu 40 km. Na miejscu jesteśmy z reguły w ciągu godziny.
Na wykonane naprawy dajemy gwarancję do 12 miesięcy.