Rembertów to jedna z najspokojniejszych dzielnic Warszawy, z przewagą zabudowy jednorodzinnej i niskiej. Zgłoszenia są tu głównie domowe, a charakter dzielnicy przekłada się na to, czym najczęściej się zajmujemy.

Domy zamiast bloków — inne wyzwania

W zabudowie jednorodzinnej najczęstszym zgłoszeniem nie jest awaria komputera, tylko sieć, która nie obejmuje całego domu i ogrodu. Router od operatora ustawiony fabrycznie obsłuży parter; przy dwóch poziomach i grubych ścianach trzeba innego rozwiązania.

Proponujemy system wielopunktowy z punktami połączonymi kablem tam, gdzie da się go poprowadzić. Wzmacniacze powtarzają sygnał kosztem przepustowości i sprawdzają się jedynie do doświetlenia jednego pomieszczenia.

Zanim cokolwiek zaproponujemy, mierzymy. Sprawdzamy siłę sygnału w każdym pomieszczeniu, na poddaszu i na zewnątrz, patrzymy, na których kanałach pracują sieci sąsiadów, i szukamy miejsca, w którym sygnał zatrzymuje się na ścianie nośnej albo na stropie. Dopiero z tych liczb wynika, czy wystarczy przestawić router, czy potrzebny jest drugi punkt dostępowy — i gdzie dokładnie ma stanąć. Różnicę pokazujemy na pomiarze w tym pokoju, w którym wcześniej nie dało się pracować, a nie na zapewnieniu, że „teraz powinno być lepiej”.

Sprzęt starszy i pomoc dla rodziców

Częstym zgłoszeniem z Rembertowa jest pomoc dla starszych domowników: uproszczenie pulpitu, większe ikony, skróty do tego, z czego faktycznie korzystają, usunięcie programów, które zainstalowały się same, i ustawienie kopii zdjęć. Zwykle zamawia to ktoś z rodziny, a my umawiamy się bezpośrednio z użytkownikiem.

Druga grupa to komputery i laptopy sprzed lat, które nadal służą do poczty i przeglądarki. Czyszczenie chłodzenia i przesiadka na dysk półprzewodnikowy zwykle wystarczają, żeby sprzęt służył dalej.

Po takiej wizycie zostawiamy zwykle dwie rzeczy: włączoną pomoc zdalną, dzięki której drobiazgi da się poprawić bez kolejnego dojazdu, oraz kartkę z tym, co zostało zmienione — żeby rodzina wiedziała, gdzie czego szukać. Ustawiamy też drukowanie i skanowanie dokumentów, bo to najczęstszy powód, dla którego starszy użytkownik prosi o pomoc kogoś młodszego.

Ile czekasz

Rembertów leży daleko od naszego biura na Bemowie — to jedna z najdalszych dzielnic w naszym obszarze. Zwykle mieścimy się w godzinie, ale mówimy o tym uczciwie przy umawianiu i przy usterkach niepilnych proponujemy termin poza godzinami szczytu.

Telefon odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu, bez dopłat za porę, dzień wolny i tryb ekspresowy.

Przy dalszym dojeździe staramy się zamknąć sprawę za jednym przyjazdem, dlatego przy zgłoszeniu pytamy o model sprzętu i o to, co dokładnie się dzieje — częste części bierzemy wtedy ze sobą. Jeżeli usterka wymaga warsztatu, zabieramy sprzęt i odwozimy go pod ten sam adres, bez opłat i bez drugiego kursu z Twojej strony. Odległość nie zmienia rozliczenia — Rembertów kosztuje tyle samo co Bemowo.

Jak to działa

Pracujemy wyłącznie z dojazdem. Przyjeżdżamy pod wskazany adres, a sprzęt wymagający pracy warsztatowej odbieramy i odwozimy pod ten sam adres — bez opłat. Sprawdzenie laptopa nic nie kosztuje — kwotę naprawy podajemy, zanim zabierzemy się do pracy.

Co naprawiamy

Laptopy: matryce, gniazda zasilania, klawiatury, chłodzenie, dyski, baterie oraz naprawy na poziomie płyty głównej. Komputery stacjonarne: zasilacze, płyty, karty graficzne, pamięć, modernizacje. Sieci w domu, konfigurację sprzętu, przenoszenie danych, drukarki. Odzyskiwanie danych.

Czego nie robimy

Nie naprawiamy drukarek ani urządzeń wielofunkcyjnych — konfigurujemy je, ale napraw sprzętowych i materiałów eksploatacyjnych nie obsługujemy.

Gwarancja

Do dwunastu miesięcy, ustalane przy wycenie w zależności od zakresu naprawy i użytych części. Montujemy wyłącznie nowe podzespoły. Fakturę wystawiamy zawsze.

Jak umówić

Zacznij od telefonu — opisz, co przestało działać. Rozmowa nic nie kosztuje, a przy problemach z siecią i ustawieniami bardzo często wystarcza, żeby rozwiązać sprawę bez dojazdu.

Warto mieć pod ręką model sprzętu i hasło do konta w systemie oraz do sieci bezprzewodowej — to skraca diagnozę o kilkanaście minut. Jeżeli podejrzewasz awarię dysku, nie włączaj komputera raz po raz w nadziei, że ruszy: każda kolejna próba potrafi zmniejszyć szansę na odzyskanie danych.

Powiązane teksty