Zasilacz jest najczęściej pomijanym elementem komputera. Nikt się nim nie chwali, nikt go nie ogląda i prawie nikt nie wymienia go planowo — a to jedyny podzespół, który psując się, potrafi pociągnąć za sobą inne.
Zasilacz przetwarza napięcie z gniazdka na kilka niższych, którymi zasilane są podzespoły. W środku pracują kondensatory — elementy, które starzeją się z czasem i pod wpływem ciepła. Po kilku latach ich pojemność spada, napięcia zaczynają „pływać", a komputer robi się niestabilny. Proces jest stopniowy, dlatego objawy narastają i łatwo je zignorować.
Zasilacz z najniższej półki bywa deklarowany na moc, której nie osiąga, i ma zabezpieczenia istniejące wyłącznie na etykiecie. W momencie awarii taki sprzęt potrafi wypuścić na linie zasilające napięcie wyższe od dopuszczalnego — a wtedy szkody obejmują płytę główną, dysk i kartę graficzną naraz. Właśnie dlatego przy wymianie zasilacza nie proponujemy najtańszej możliwej opcji; różnica w cenie jest niewielka wobec ryzyka.
Liczy się nie tylko wartość w watach, ale i wydajność linii obciążanej przez kartę graficzną i procesor. Przy komputerze biurowym zapas jest kwestią wygody; przy komputerze z mocną kartą graficzną — warunkiem stabilności. Dobieramy zasilacz do konkretnej konfiguracji, sprawdzając też, czy ma właściwe wtyczki, bo nowsze karty graficzne wymagają złączy, których starsze zasilacze nie mają.
Zasilacz jest pierwszą linią obrony przed skokiem napięcia i często poświęca się, chroniąc resztę. Jeśli po burzy komputer nie wstaje, w pierwszej kolejności sprawdzamy właśnie zasilacz — bywa, że to jedyna uszkodzona część. Listwa przeciwprzepięciowa to najtańsze ubezpieczenie, jakie można kupić, a przy komputerze pracującym w firmie warto pomyśleć o zasilaczu awaryjnym, który chroni także przed skutkami nagłego zaniku prądu.
Nie naprawiamy zasilaczy przez wymianę pojedynczych elementów w środku. To sprzęt pracujący pod wysokim napięciem, a naprawiany prowizorycznie staje się zagrożeniem. Wymieniamy go na nowy i uważamy to za jedyne uczciwe rozwiązanie.
Przyjeżdżamy pod wskazany adres, sprawdzamy zasilacz pod obciążeniem i wymieniamy na miejscu albo zabieramy komputer, jeśli awaria objęła więcej podzespołów. Dojazd, odbiór i zwrot są bezpłatne; diagnostyka komputera stacjonarnego jest płatna i zaliczana na poczet naprawy. Telefon 22 390 56 49 — całą dobę, siedem dni w tygodniu.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zadzwoń.
Porada telefoniczna nic nie kosztuje, a część usterek udaje się rozwiązać bez dojazdu — zwłaszcza tych, w których winne są ustawienia albo zasilanie. Jeżeli trzeba przyjechać, dojazd, odbiór i zwrot sprzętu są bezpłatne, a diagnoza laptopa przy odbiorze — również. Wizyta serwisanta u klienta jest płatna; sam dojazd i tak nic nie kosztuje.
Telefon odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu — także w weekendy i święta. Dojeżdżamy na terenie Warszawy i siedmiu przyległych powiatów.
Serwis laptopów i komputerów na warszawskim Bemowie. Przyjeżdżamy pod wskazany adres — do domu i do firmy. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna.
ul. Lazurowa 14b
01-474 Warszawa — Bemowo
Biuro bez obsługi klientów. Sprzętu nie trzeba nigdzie przywozić.
Odbieramy także w weekendy i święta. Przy pilnych zgłoszeniach umawiamy się na ten sam dzień.
Dojazd: Warszawa i siedem przyległych powiatów, w promieniu 40 km. Na miejscu jesteśmy z reguły w ciągu godziny.
Na wykonane naprawy dajemy gwarancję do 12 miesięcy.