Przeprowadzka biura to jedyny moment, w którym cała infrastruktura firmy jest wyłączona jednocześnie. To jednocześnie ryzyko i okazja — bo rzeczy, które od lat działają „jakoś", da się wtedy zrobić porządnie bez dodatkowego przestoju.
Komputery przewozimy z wyjętymi ciężkimi kartami graficznymi, na leżąco, zabezpieczone przed przewróceniem. Sprzęt oznaczamy tak, żeby wiadomo było, co gdzie ma trafić — inaczej rozpakowywanie zamienia się w zgadywanki.
Jeśli sprzęt jechał z zimna, przed włączeniem musi się ogrzać. Godzina cierpliwości chroni przed skropleniem wilgoci na płycie — to nie przesada, tylko realna przyczyna awarii po zimowych przeprowadzkach.
Kolejność uruchamiania: łącze, router, przełącznik, komputer z bazą danych, drukarki, stanowiska. Odwrotna kolejność kończy się urządzeniami, które nie dostały właściwych adresów i nie widzą się nawzajem.
Potem konfiguracja tego, co zależy od miejsca: adresy drukarek, ścieżki skanowania do folderu, dostęp do bazy, ustawienia poczty na urządzeniu wielofunkcyjnym, sieć bezprzewodowa i sieć dla gości.
Na koniec test od strony użytkownika: każde stanowisko drukuje, skanuje, widzi bazę i wspólne pliki. Nie „powinno działać" — sprawdzone przy każdym biurku.
Okablowania. Kabel poprowadzony „tymczasowo" przy przeprowadzce zostaje na lata i za pół roku nikt nie wie, dokąd prowadzi. Ten sam czas poświęcony na początku daje porządek, który obniża koszt każdej późniejszej zmiany.
Skoro sprzęt i tak jest odłączony: czyszczenie wnętrz i wymiana past, wymiana dysków, które zbliżają się do końca życia, uporządkowanie adresacji, ustawienie porządnych kopii zapasowych. Wszystko to nie kosztuje dodatkowego przestoju, bo przestój i tak trwa.
Przeniesienie instalacji z bazą wymaga osobnego planu: kopia bazy, przeniesienie, sprawdzenie połączeń ze stanowisk, test wystawienia dokumentu. Robimy to jako pierwsze po uruchomieniu sieci, bo od tego zależy, czy firma zacznie sprzedawać następnego dnia.
Najlepiej dwa–trzy tygodnie wcześniej. Przyjeżdżamy pod wskazany adres, oglądamy stare i nowe miejsce i przygotowujemy plan z podziałem na etapy. Dojazd jest bezpłatny. Telefon 22 390 56 49 — całą dobę, siedem dni w tygodniu, także w weekend, kiedy najczęściej odbywają się przeprowadzki.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zadzwoń.
Porada telefoniczna nic nie kosztuje, a część usterek udaje się rozwiązać bez dojazdu — zwłaszcza tych, w których winne są ustawienia albo zasilanie. Jeżeli trzeba przyjechać, dojazd, odbiór i zwrot sprzętu są bezpłatne, a diagnoza laptopa przy odbiorze — również. Wizyta serwisanta u klienta jest płatna; sam dojazd i tak nic nie kosztuje.
Telefon odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu — także w weekendy i święta. Dojeżdżamy na terenie Warszawy i siedmiu przyległych powiatów.
Serwis laptopów i komputerów na warszawskim Bemowie. Przyjeżdżamy pod wskazany adres — do domu i do firmy. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna.
ul. Lazurowa 14b
01-474 Warszawa — Bemowo
Biuro bez obsługi klientów. Sprzętu nie trzeba nigdzie przywozić.
Odbieramy także w weekendy i święta. Przy pilnych zgłoszeniach umawiamy się na ten sam dzień.
Dojazd: Warszawa i siedem przyległych powiatów, w promieniu 40 km. Na miejscu jesteśmy z reguły w ciągu godziny.
Na wykonane naprawy dajemy gwarancję do 12 miesięcy.