Domowe bezpieczeństwo nie polega dziś na programie antywirusowym. Najskuteczniejsze ataki nie są techniczne — polegają na tym, że ktoś podszywa się pod bank, kuriera albo znajomego i prosi o kliknięcie. Cztery nawyki chronią przed tym lepiej niż jakiekolwiek oprogramowanie.
To samo hasło w kilku miejscach oznacza, że wyciek z jednego serwisu otwiera wszystkie pozostałe. Menedżer haseł rozwiązuje to raz na zawsze: pamiętasz jedno hasło główne, a on pamięta resztę i wypełnia je za Ciebie. Wymaga tygodnia przyzwyczajenia i potem nikt nie chce wracać do karteczek.
Poczta jest kluczem do wszystkiego — przez nią resetuje się hasła do pozostałych usług. Włączenie drugiego składnika sprawia, że sam wyciek hasła przestaje wystarczać. To pięć minut na konto i największy pojedynczy zysk bezpieczeństwa, jaki da się dziś uzyskać w domu.
Dzisiejsze oszustwa wyglądają tak:
Zasada jest jedna i wystarcza: nie klikaj w link z wiadomości. Jeśli sprawa jest prawdziwa, znajdziesz ją po zalogowaniu się do banku albo do konta w normalny sposób. Ta jedna reguła zatrzymuje niemal wszystkie te schematy.
Nudne i skuteczne. Większość włamań wykorzystuje luki, na które poprawki istnieją od miesięcy. Dotyczy to systemu, przeglądarki i telefonu — a także routera, o którym nikt nie pamięta, a który stoi na pierwszej linii.
Wbudowany w system wystarcza większości domowych użytkowników. Nie instaluj dwóch — będą sobie przeszkadzać i spowolnią komputer. Płatne rozwiązania mają sens w konkretnych sytuacjach, ale nie zastąpią żadnego z czterech punktów powyżej.
Osobne konto dla dziecka, bez uprawnień administratora, rozwiązuje większość problemów — dziecko nie zainstaluje przypadkiem programu, który zaśmieci komputer całej rodziny. Do tego kontrola rodzicielska dopasowana do wieku i rozmowa o tym, dlaczego nie podaje się nikomu kodów z wiadomości.
Do zakupów w internecie warto mieć osobną kartę albo konto z małym limitem. Nie zapisuj danych karty w sklepach, z których korzystasz raz. Sprawdzaj adres strony, na której wpisujesz dane — podszycie się pod znany sklep jest łatwiejsze niż włamanie do niego.
Przy podejrzeniu wycieku danych karty albo dostępu do konta: natychmiast kontakt z bankiem, zmiana haseł zaczynając od poczty, sprawdzenie, czy do skrzynki nie dodano przekierowania na obcy adres. To ostatnie jest częstym i przeoczanym elementem — atakujący ustawia przekierowanie, żeby czytać korespondencję nawet po zmianie hasła.
Przyjeżdżamy pod wskazany adres, ustawiamy menedżer haseł, włączamy logowanie dwuskładnikowe i sprawdzamy, czy nic podejrzanego nie zostało w ustawieniach kont. Dojazd jest bezpłatny. Telefon 22 390 56 49 — całą dobę, siedem dni w tygodniu.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zadzwoń.
Porada telefoniczna nic nie kosztuje, a część usterek udaje się rozwiązać bez dojazdu — zwłaszcza tych, w których winne są ustawienia albo zasilanie. Jeżeli trzeba przyjechać, dojazd, odbiór i zwrot sprzętu są bezpłatne, a diagnoza laptopa przy odbiorze — również. Wizyta serwisanta u klienta jest płatna; sam dojazd i tak nic nie kosztuje.
Telefon odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu — także w weekendy i święta. Dojeżdżamy na terenie Warszawy i siedmiu przyległych powiatów.
Serwis laptopów i komputerów na warszawskim Bemowie. Przyjeżdżamy pod wskazany adres — do domu i do firmy. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna.
ul. Lazurowa 14b
01-474 Warszawa — Bemowo
Biuro bez obsługi klientów. Sprzętu nie trzeba nigdzie przywozić.
Odbieramy także w weekendy i święta. Przy pilnych zgłoszeniach umawiamy się na ten sam dzień.
Dojazd: Warszawa i siedem przyległych powiatów, w promieniu 40 km. Na miejscu jesteśmy z reguły w ciągu godziny.
Na wykonane naprawy dajemy gwarancję do 12 miesięcy.