To najczęstsza rzecz, po której stracie ludzie dzwonią naprawdę zdenerwowani. Dokumenty da się odtworzyć, programy zainstalować od nowa — zdjęć z pierwszych lat dziecka nie. A leżą zwykle w jednym miejscu, na dysku, który ma już swoje lata.

Gdzie te zdjęcia dziś są

Zwykle w kilku miejscach jednocześnie i nikt nie wie, gdzie jest komplet: część na dysku komputera, część na telefonie, część na starym telefonie w szufladzie, część na pendrivie, część na płytach nagranych dziesięć lat temu, część w chmurze, do której nikt nie pamięta hasła. Pierwszym krokiem jest zebranie tego w jedno miejsce.

Trzy zasady, które wystarczą

  1. Jedno miejsce główne. Jeden folder na komputerze albo jedno konto w chmurze, do którego wszystko trafia. Bez tego nigdy nie będzie wiadomo, co jest zabezpieczone.
  2. Dwie kopie, w dwóch różnych miejscach. Chmura i dysk zewnętrzny. Dwie kopie na tym samym dysku to jedna kopia.
  3. Automatycznie. Kopia robiona ręcznie „jak sobie przypomnę" jest zawsze sprzed roku, w którym akurat urodziło się dziecko.

Płyty i stare nośniki

Płyty nagrywane w domu nie są nośnikiem archiwalnym — po dziesięciu latach spora część przestaje się odczytywać, a proces jest niewidoczny do momentu, w którym płyta jest potrzebna. Jeśli masz w szufladzie płyty ze zdjęciami, warto przenieść ich zawartość, dopóki jeszcze się czytają.

Podobnie z pendrive’ami — to nośnik do przenoszenia, nie do przechowywania. Traci dane przy dłuższym leżeniu bez zasilania i psuje się bez ostrzeżenia.

Chmura — wygoda i jedna pułapka

Automatyczne przesyłanie zdjęć z telefonu do chmury rozwiązuje większość problemów: zdjęcia są bezpieczne od momentu zrobienia, a zgubienie telefonu przestaje być katastrofą. Pułapka jest jedna — skasowanie zdjęcia synchronizuje się równie sprawnie. Warto wiedzieć, jak długo usługa trzyma usunięte pliki i jak je odzyskać.

Druga rzecz: darmowa przestrzeń kiedyś się kończy, a wtedy przesyłanie po cichu przestaje działać. To jedna z częstszych przyczyn zdziwienia „przecież miałem kopię".

Porządkowanie

Foldery według roku i wydarzenia wystarczą w zupełności — dokładniejsze systemy zwykle upadają po dwóch miesiącach. Nazwy plików zostaw takie, jakie są; aparaty i telefony nadają je z datą, więc sortują się same. Duplikaty warto usunąć, ale dopiero po wykonaniu kopii, nie przed.

Skany starych fotografii

Odbitki rodzinne bledną i żółkną, a albumy bywają jedynym egzemplarzem. Zeskanowanie ich to praca żmudna, ale wykonalna domowym urządzeniem wielofunkcyjnym — i warta zachodu, bo raz zrobiona zabezpiecza zdjęcia, których nie da się odtworzyć z niczego innego.

Jeśli dysk już padł

Przy padniętym dysku obowiązuje jedna zasada: nie próbuj uruchamiać go w kółko, zwłaszcza jeśli stuka albo cyka. Każda próba zmniejsza szanse. Wyłącz i zadzwoń — opisujemy to przy odzyskiwaniu danych.

Ile to kosztuje

Nieporównanie mniej niż odzyskiwanie danych, które bywa niemożliwe za żadne pieniądze. Dysk zewnętrzny to jednorazowy wydatek, przestrzeń w chmurze to kilka złotych miesięcznie, a konfiguracja to jedna wizyta.

Jak nas wezwać

Przyjeżdżamy pod wskazany adres, zbieramy zdjęcia z wszystkich nośników w jedno miejsce i ustawiamy kopię, która działa bez Twojego udziału. Dojazd jest bezpłatny. Telefon 22 390 56 49 — całą dobę, siedem dni w tygodniu.

Powiązane teksty