Zawias wydaje się drobiazgiem — do momentu, w którym zaczyna wyrywać z obudowy mocowania, do których jest przykręcony. To jedna z tych usterek, gdzie różnica między naprawą dziś a naprawą za pół roku bywa czterokrotna, i to nie z powodu cennika, tylko liczby uszkodzonych części.
Zawias jest metalowy i twardy. Ramka klapy oraz spód obudowy, do których jest przykręcony, są z plastiku i miękkie. Przy każdym otwarciu i zamknięciu opór zawiasu przenosi się na kilka punktów mocowania. Fabrycznie ten opór jest tak dobrany, żeby klapa trzymała każdą pozycję — z czasem mechanizm zapiecza się i staje coraz twardszy, a wtedy siła potrzebna do otwarcia rośnie.
Plastikowe tuleje, w które wkręcone są śruby, zaczynają pękać. Śruba przestaje trzymać, zawias uzyskuje luz, a przy kolejnym otwarciu rozrywa mocowanie do końca. Stąd charakterystyczne objawy: klapa „przeskakuje", w rogu pojawia się szczelina, a przy zamykaniu słychać chrupnięcie.
Przez zawias — albo tuż obok niego — przechodzi taśma sygnałowa matrycy oraz przewody anteny Wi-Fi. Kiedy zawias zaczyna pracować nieprawidłowo, taśma jest zginana pod złym kątem i ociera o krawędź. Efekt: najpierw migotanie obrazu przy określonym kącie otwarcia, potem pasy, w końcu brak obrazu. Anteny wyrywają się rzadziej, ale gubienie sieci Wi-Fi przy poruszaniu klapą to dokładnie ten sam mechanizm.
Rozszczelniona obudowa wpuszcza do środka więcej kurzu, co przyspiesza zapychanie chłodzenia. Naprężona płyta pracuje w warunkach, do których nie była projektowana. Jedna nienaprawiona usterka pociąga trzy kolejne.
Zależnie od stopnia zniszczenia: wymiana samego zawiasu, odbudowa uszkodzonych mocowań w plastiku, wymiana ramki klapy albo dolnej części obudowy. Odbudowa mocowań to praca precyzyjna — wzmacniamy punkt montażowy tak, żeby przeniósł siłę, której pierwotny plastik już nie utrzymuje. Przy okazji zawsze sprawdzamy stan taśmy matrycy, bo wymiana zawiasu przy przetartej taśmie to naprawa, która wraca za miesiąc.
Nie dokręcaj śrub „na siłę", żeby zlikwidować luz — w pękniętej tulei śruba nie ma czego trzymać i tylko rozłupie plastik do końca. Nie sklejaj obudowy klejem błyskawicznym: klej cyjanoakrylowy jest kruchy, a jego opary osiadają na matrycy mgłą, której nie da się usunąć. Nie „rozpracowuj" ciasnego zawiasu wielokrotnym otwieraniem — im twardszy mechanizm, tym szybciej zniszczy mocowania.
Przyjeżdżamy pod wskazany adres, oglądamy sprzęt na miejscu i zabieramy go do naprawy. Po rozłożeniu dzwonimy z pełną listą tego, co wymaga wymiany. Dojazd, odbiór i zwrot nie kosztują nic, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna, laptop zastępczy również. Najkrócej jedziemy na Bemowo i Wolę, ale obsługujemy całą Warszawę i powiaty wokół niej. Telefon 22 390 56 49 — całą dobę, siedem dni w tygodniu.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zadzwoń.
Porada telefoniczna nic nie kosztuje, a część usterek udaje się rozwiązać bez dojazdu — zwłaszcza tych, w których winne są ustawienia albo zasilanie. Jeżeli trzeba przyjechać, dojazd, odbiór i zwrot sprzętu są bezpłatne, a diagnoza laptopa przy odbiorze — również. Wizyta serwisanta u klienta jest płatna; sam dojazd i tak nic nie kosztuje.
Telefon odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu — także w weekendy i święta. Dojeżdżamy na terenie Warszawy i siedmiu przyległych powiatów.
Serwis laptopów i komputerów na warszawskim Bemowie. Przyjeżdżamy pod wskazany adres — do domu i do firmy. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna.
ul. Lazurowa 14b
01-474 Warszawa — Bemowo
Biuro bez obsługi klientów. Sprzętu nie trzeba nigdzie przywozić.
Odbieramy także w weekendy i święta. Przy pilnych zgłoszeniach umawiamy się na ten sam dzień.
Dojazd: Warszawa i siedem przyległych powiatów, w promieniu 40 km. Na miejscu jesteśmy z reguły w ciągu godziny.
Na wykonane naprawy dajemy gwarancję do 12 miesięcy.