Pierwsze czynności, które wykonujemy po przyjeździe na miejsce do klienta zgłaszającego podejrzenie kontaktu z podrobionym serwisem transakcyjnym, skupiają się na natychmiastowym przerwaniu aktywnej komunikacji sieciowej. Serwisant odłącza przewód sieciowy ethernet lub wyłącza kartę bezprzewodową Wi-Fi za pomocą fizycznego przełącznika bądź skrótu klawiszowego, uniemożliwiając ewentualnemu złośliwemu oprogramowaniu dalszy transfer danych do zewnętrznego serwera kontrolnego. Kolejnym krokiem jest wstępna weryfikacja stanu procesów systemowych w celu ustalenia, czy w tle nie działają aktywne narzędzia zdalnego dostępu, po czym następuje spokojna rozmowa wyjaśniająca, jakie dane mogły zostać wprowadzone do formularza i czy potwierdzono jakiekolwiek operacje autoryzacyjne na innym urządzeniu.
Zgłoszenia dotyczące podejrzanych stron bankowych najczęściej pojawiają się w momencie, gdy panel logowania zachowuje się odmiennie niż dotychczas. Podczas rozmowy telefonicznej użytkownicy opisują sytuacje, w których strona banku żądała podania pełnego numeru PESEL, panieńskiego nazwiska matki, numeru karty płatniczej wraz z kodem zabezpieczającym lub serii i numeru dowodu osobistego już na pierwszym ekranie powitalnym. Standardowy proces uwierzytelniania w bankowości elektronicznej zazwyczaj wymaga jedynie identyfikatora oraz hasła, a dodatkowe dane autoryzacyjne są potrzebne wyłącznie przy zatwierdzaniu konkretnych dyspozycji finansowych.
Innym typowym sygnałem jest pojawienie się niespodziewanych komunikatów o rzekomej konieczności zainstalowania dodatkowego certyfikatu bezpieczeństwa, aplikacji antywirusowej w postaci pliku wykonywalnego lub oprogramowania do zdalnej pomocy technicznej. Użytkownicy zwracają także uwagę na zmieniony wygląd witryny: przesunięte elementy graficzne, nieostre logo instytucji, brak polskich znaków diakrytycznych, obco brzmiące sformułowania językowe czy brak reakcji pozostałych odnośników na stronie, takich jak regulaminy, tabele opłat czy linki do kontaktu.
Częstym scenariuszem jest również sytuacja, w której po wpisaniu danych logowania strona wyświetla animację ładowania trwającą bez końca, informuje o rzekomej przerwie technicznej albo wymaga podania kodu jednorazowego z wiadomości tekstowej w celu „potwierdzenia tożsamości", podczas gdy treść otrzymanego komunikatu autoryzacyjnego wspomina o zdefiniowaniu nowego zaufanego odbiorcy przelewu lub zmianie limitów transakcyjnych.
Dostęp do spreparowanego panelu bankowego jest wynikiem zastosowania określonych technik manipulacji lub modyfikacji konfiguracji systemowej. Wyróżnia się kilka głównych dróg, którymi dochodzi do wyświetlenia podrobionego serwisu:
Weryfikacja autentyczności witryny wymaga zwrócenia uwagi na detale techniczne, które w przypadku fałszywych stron są trudne do idealnego zamaskowania. Najważniejszym elementem jest pasek adresu w przeglądarce internetowej. Prawdziwa domena banku posiada prostą, oficjalną nazwę zakończoną odpowiednią domeną najwyższego poziomu. Cyberprzestępcy stosują techniki zwane typosquattingiem, czyli rejestrowanie adresów zawierających drobne literówki, zamianę litery „l" na cyfrę „1" lub stosowanie znaków z innych alfabetów (atak homograficzny).
Kolejnym aspektem jest obecność i poprawność certyfikatu bezpieczeństwa SSL/TLS, czyli protokołu szyfrującego połączenie pomiędzy przeglądarką a serwerem. Sama obecność symbolu kłódki przy adresie nie stanowi już gwarancji bezpieczeństwa, ponieważ darmowe certyfikaty szyfrujące może wygenerować każdy właściciel dowolnej domeny. Istotne jest to, dla kogo certyfikat został wystawiony — w przypadku instytucji finansowych są to certyfikaty o rozszerzonej walidacji, powiązane z dokładną nazwą podmiotu prawnego, a nie jedynie potwierdzeniem kontroli nad przypadkową domeną.
Warto również obserwować działanie poszczególnych elementów witryny. Fałszywe strony zazwyczaj stanowią jedynie statyczną kopię strony głównej. Kliknięcie w odnośniki prowadzące do pomocy technicznej, oferty kredytowej, tabeli oprocentowania czy polityki prywatności na podrobionej stronie najczęściej nie wywołuje żadnej akcji, odświeża ten sam widok lub prowadzi do błędu braku podstrony.
Proces profesjonalnej weryfikacji i zabezpieczenia sprzętu po incydencie bezpieczeństwa przebiega wieloetapowo. Każda czynność ma na celu usunięcie zagrożenia bez ryzyka utraty prywatnych plików użytkownika:
W przypadku podejrzenia, że formularz na fałszywej stronie został wypełniony danymi logowania, kluczowe jest zachowanie spokoju i unikanie działań, które mogłyby pogorszyć sytuację. Nie należy podejmować kolejnych prób logowania do bankowości z tego samego komputera ani klikać w żadne dodatkowe linki wyświetlane na podejrzanej stronie. Bezwzględnie zabronione jest zatwierdzanie jakichkolwiek powiadomień autoryzacyjnych w aplikacji mobilnej lub przepisywanie kodów z wiadomości SMS, jeśli treść operacji budzi wątpliwości.
Samodzielnie można wykonać natychmiastowy kontakt z infolinią banku — koniecznie z innego urządzenia, na przykład telefonu komórkowego — w celu zastrzeżenia dostępu do bankowości elektronicznej, zablokowania kart płatniczych oraz unieważnienia aktywnych sesji. Warto również odłączyć komputer od zasilania sieciowego lub sieci bezprzewodowej, aby odciąć ewentualnemu intruzowi możliwość zdalnego sterowania systemem.
Aby usprawnić przebieg prac diagnostycznych realizowanych na miejscu, warto przygotować podstawowe informacje oraz elementy infrastruktury domowej:
Domyślnie pracujemy bez znajomości haseł klienta do kont prywatnych. Wszelkie czynności weryfikacyjne w systemie przeprowadzane są w obecności użytkownika, a ewentualna prośba o podanie hasła do profilu lokalnego w systemie operacyjnym pojawia się wyłącznie wtedy, gdy jest to technicznie niezbędne do przeprowadzenia zaawansowanych procedur naprawczych.
W przypadku incydentów związanych z bezpieczeństwem cyfrowym pomoc techniczna na miejscu pozwala na kompleksowe sprawdzenie całego środowiska, w tym urządzeń sieciowych tworzących domową infrastrukturę. Serwisant dojeżdża pod wskazany adres na terenie Warszawy oraz okolicznych powiatów, wykonując precyzyjną diagnozę źródła problemu. Przed przystąpieniem do jakichkolwiek prac przedstawiana jest szczegółowa wycena, dzięki czemu zakres czynności oraz koszty są w pełni przejrzyste.
Jeśli usunięcie zaawansowanych infekcji wymaga długotrwałego skanowania laboratoryjnego, deasemblacji kodu złośliwego oprogramowania lub gruntownej reinstalacji środowiska systemowego z zachowaniem integralności bazy danych użytkownika, odbieramy sprzęt do warsztatu i odwozimy go po zakończonej naprawie. Każdy klient ma możliwość bezpłatnego podpisania umowy o poufności (NDA), co gwarantuje pełne bezpieczeństwo przetwarzanych informacji. Na zrealizowane naprawy i wdrożone zabezpieczenia udzielana jest gwarancja do 12 miesięcy, a dokumentem potwierdzającym wykonanie usługi jest faktura bez VAT.
W celu zgłoszenia problemu z bezpieczeństwem komputera lub zamówienia wizyty serwisowej z dojazdem, zachęcamy do kontaktu telefonicznego pod numerem 22 257 87 54.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zadzwoń.
Porada telefoniczna nic nie kosztuje, a część usterek udaje się rozwiązać bez dojazdu — zwłaszcza tych, w których winne są ustawienia albo zasilanie. Jeżeli trzeba przyjechać, dojazd, odbiór i zwrot sprzętu są bezpłatne, a diagnoza laptopa przy odbiorze — również. Wizyta serwisanta u klienta jest płatna; sam dojazd i tak nic nie kosztuje.
Telefon odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu — także w weekendy i święta. Dojeżdżamy na terenie Warszawy i siedmiu przyległych powiatów.
Serwis laptopów i komputerów na warszawskim Bemowie. Przyjeżdżamy pod wskazany adres — do domu i do firmy. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna.
ul. Lazurowa 14b
01-474 Warszawa — Bemowo
Biuro bez obsługi klientów. Sprzętu nie trzeba nigdzie przywozić.
Odbieramy także w weekendy i święta. Przy pilnych zgłoszeniach umawiamy się na ten sam dzień.
Dojazd: Warszawa i siedem przyległych powiatów, w promieniu 40 km. Na miejscu jesteśmy z reguły w ciągu godziny.
Na wykonane naprawy dajemy gwarancję do 12 miesięcy.