W wielu małych firmach rolę serwera pełni zwykły komputer stojący w kącie — ten, na którym zainstalowano bazę programu handlowego, na którym leżą wspólne pliki i przez który drukują wszyscy. Dopóki działa, nikt o nim nie pamięta. Gdy staje, staje cała firma.

Pierwsza godzina

  1. Nie restartuj go w kółko. Jeśli przyczyną jest dysk, kolejne próby uruchomienia zmniejszają szanse na odzyskanie bazy.
  2. Ustal, czy komputer w ogóle się uruchamia. Brak startu to inna sytuacja niż start bez dostępu do bazy.
  3. Sprawdź, kiedy powstała ostatnia kopia zapasowa. Ta informacja zdeterminuje wszystkie dalsze decyzje.
  4. Zadzwoń, zanim ktokolwiek zacznie naprawiać. Największe straty biorą się z improwizacji na jedynym egzemplarzu danych.

Dlaczego to takie ryzykowne

Zwykły komputer w roli serwera zwykle nie ma nadmiarowości dysków, nie ma zasilacza awaryjnego, nie ma monitorowania stanu i stoi tam, gdzie akurat było miejsce — często w zapylonym kącie albo w zamkniętej szafce bez wentylacji. Do tego dochodzi to, że nikt nie sprawdza, czy kopie faktycznie powstają.

Nie znaczy to, że takie rozwiązanie jest złe — w małej firmie bywa rozsądne. Znaczy tylko, że wymaga trzech zabezpieczeń, których zwykle nie ma.

Co robimy w takiej sytuacji

Kolejność jest zawsze ta sama: najpierw dane, potem sprzęt. Wyjmujemy dysk, wykonujemy kopię, a dopiero na kopii pracujemy. Jeśli dysk jest sprawny, a padł zasilacz albo płyta, uruchomienie bazy na innym komputerze bywa kwestią godziny i firma pracuje dalej jeszcze tego samego dnia.

Jeśli uszkodzony jest dysk, wchodzi odzyskiwanie danych, a równolegle przywracamy pracę z ostatniej kopii, żeby nie czekać z założonymi rękami.

Trzy zabezpieczenia, które zmieniają wszystko

  • Zasilacz awaryjny z automatycznym zamykaniem systemu. Chroni bazę przed uszkodzeniem przy zaniku prądu — najczęstszej przyczynie tego rodzaju awarii.
  • Kopia zapasowa wykonywana codziennie i sprawdzana. W miejscu, do którego zwykły użytkownik nie ma prawa zapisu.
  • Drugi dysk pracujący jako lustro pierwszego. Awaria jednego nośnika przestaje wtedy zatrzymywać firmę.

Koszt tych trzech rzeczy jest ułamkiem tego, co kosztuje jeden dzień przestoju w większości firm.

Czego nie robić

Nie uruchamiać narzędzi naprawiających bazę bez wcześniejszej kopii plików bazy. Nie przywracać kopii bez ustalenia, z której jest godziny. Nie instalować programu handlowego od nowa na tym samym komputerze w nadziei, że „samo się naprawi" — pierwsza czynność to zawsze zabezpieczenie tego, co jest.

Po awarii

Przedstawiamy listę rzeczy, które sprawiłyby, że kolejna awaria nie zatrzyma pracy. Bez sprzedawania czegokolwiek przy okazji — to zwykle trzy pozycje, z których dwie są tanie.

Jak nas wezwać

Telefon 22 390 56 49 — całą dobę, siedem dni w tygodniu. Przyjeżdżamy pod wskazany adres; dojazd, odbiór i zwrot są bezpłatne. Bemowo i Wolę mamy najbliżej, obsługujemy całą Warszawę i powiaty wokół niej.

Powiązane teksty