Brak dźwięku jest jednym z tych zgłoszeń, w których uszkodzenie sprzętu okazuje się przyczyną najrzadziej. Zdecydowana większość przypadków to wybrane niewłaściwe urządzenie odtwarzające, sterownik podmieniony przy aktualizacji albo wyciszenie w miejscu, o którym nikt nie pamiętał.
System ma głośność ogólną, głośność dla poszczególnych programów i głośność samego urządzenia odtwarzającego. Wyciszenie na którymkolwiek z tych poziomów daje ten sam efekt. Najczęściej pomijany jest środkowy — przeglądarka albo odtwarzacz wyciszone osobno, przy sprawnym dźwięku w reszcie systemu.
Do tego dochodzi głośność sprzętowa: pokrętło w głośnikach, przycisk na monitorze z wbudowanym dźwiękiem, regulacja na słuchawkach. Sprawdzamy je wszystkie, zanim ruszymy dalej.
Współczesny komputer ma zwykle kilka wyjść dźwięku naraz: gniazdo z tyłu obudowy, gniazdo z przodu, dźwięk przez złącze obrazu do monitora albo telewizora oraz dowolne urządzenia bezprzewodowe. System wybiera jedno i potrafi zmienić wybór sam — na przykład po podłączeniu monitora.
To najczęstsza przyczyna zgłoszenia „nie ma dźwięku": obraz idzie do telewizora, dźwięk też, a telewizor stoi wyciszony albo w ogóle nie ma głośników. Wskazanie właściwego urządzenia zajmuje kilkanaście sekund.
Podobnie działa gniazdo z przodu obudowy. W wielu komputerach jest ono podłączone do płyty osobnym przewodem, który przy sprzątaniu wnętrza łatwo odpiąć. Wtedy dźwięk jest z tyłu, a z przodu nie ma go wcale.
Po aktualizacji systemu sterownik dźwięku bywa podmieniany na wersję ogólną. Objawy: dźwięk cichszy niż zwykle, brak dźwięku przestrzennego, zniknięcie części gniazd z listy urządzeń, trzaski przy odtwarzaniu. Instalacja sterownika ze strony producenta płyty głównej albo laptopa przywraca stan pierwotny.
W komputerach z kartą graficzną przekazującą dźwięk przez złącze obrazu trzeba pamiętać, że ma ona własny sterownik dźwięku. Aktualizacja sterownika karty potrafi więc naprawić albo zepsuć dźwięk, choć z pozoru nie ma z nim nic wspólnego.
Trzeszczenie i przerywanie niezależne od odtwarzanego materiału. Dźwięk wyłącznie w jednym kanale przy sprawnych głośnikach. Zupełny brak układu dźwiękowego na liście sprzętu. Gniazdo, które reaguje dopiero po dociśnięciu wtyku pod kątem.
To ostatnie jest uszkodzeniem mechanicznym gniazda, nie układu — i w komputerze stacjonarnym rozwiązuje je użycie drugiego gniazda albo dołożenie karty. W laptopie gniazdo bywa wlutowane w płytę i wtedy naprawa wymaga pracy pod mikroskopem.
Cichy szum zmieniający się przy ruchu myszą albo przy obciążeniu komputera nie pochodzi z uszkodzonego układu, tylko z zakłóceń. Przyczyną bywa brak uziemienia w gniazdku, przewód dźwiękowy poprowadzony wzdłuż kabla zasilającego albo zasilanie głośników z innego obwodu niż komputer.
Rozdzielenie przewodów i podłączenie wszystkiego do jednego gniazda zwykle usuwa problem. Żadna wymiana karty tego nie naprawi i mówimy to wprost, zanim ktoś kupi część.
W komputerze stacjonarnym uszkodzony układ zintegrowany wyłącza się w ustawieniach płyty i dokłada kartę w gnieździe rozszerzeń albo urządzenie na porcie USB. Rozwiązanie tanie i natychmiastowe, a przy okazji zwykle poprawiające jakość dźwięku wobec układu wbudowanego.
Osobna karta ma sens także wtedy, gdy komputer służy do pracy z dźwiękiem albo gdy wbudowany układ zbiera zakłócenia z płyty. Przy zwykłym użyciu biurowym i domowym różnicy nie słychać i nie namawiamy na taki zakup.
W laptopie układ dźwiękowy jest częścią płyty głównej i nie wymienia się go osobno. Praktycznym rozwiązaniem jest karta na porcie USB albo słuchawki bezprzewodowe — działa od razu i kosztuje ułamek naprawy płyty.
Te same przyczyny dotyczą wejścia dźwięku. Mikrofon niedziałający po aktualizacji to zwykle kwestia uprawnień w ustawieniach prywatności, a nie uszkodzenia. Sprawdzamy je razem z dźwiękiem, bo zgłoszenia „nie słychać mnie na spotkaniu" i „nie mam dźwięku" bardzo często mają wspólną przyczynę.
Sprawdzamy po kolei: poziomy głośności, urządzenie odtwarzające, podłączenie przewodów, sterownik, ustawienia prywatności dla mikrofonu, a dopiero na końcu sam układ. Pracę wykonujemy podczas wizyty — nie wymaga warsztatu, a przy okazji pokazujemy klientowi, gdzie te ustawienia się znajdują.
Porada telefoniczna jest bezpłatna i przy tego typu zgłoszeniach bardzo często wystarcza, żeby rozwiązać sprawę bez dojazdu.
Nie wiesz, od czego zacząć? Zadzwoń.
Porada telefoniczna nic nie kosztuje, a część usterek udaje się rozwiązać bez dojazdu — zwłaszcza tych, w których winne są ustawienia albo zasilanie. Jeżeli trzeba przyjechać, dojazd, odbiór i zwrot sprzętu są bezpłatne, a diagnoza laptopa przy odbiorze — również. Wizyta serwisanta u klienta jest płatna; sam dojazd i tak nic nie kosztuje.
Telefon odbieramy całą dobę, siedem dni w tygodniu — także w weekendy i święta. Dojeżdżamy na terenie Warszawy i siedmiu przyległych powiatów.
Serwis laptopów i komputerów na warszawskim Bemowie. Przyjeżdżamy pod wskazany adres — do domu i do firmy. Dojazd, odbiór i zwrot nic nie kosztują, a diagnoza laptopa przy odbiorze sprzętu jest bezpłatna.
ul. Lazurowa 14b
01-474 Warszawa — Bemowo
Biuro bez obsługi klientów. Sprzętu nie trzeba nigdzie przywozić.
Odbieramy także w weekendy i święta. Przy pilnych zgłoszeniach umawiamy się na ten sam dzień.
Dojazd: Warszawa i siedem przyległych powiatów, w promieniu 40 km. Na miejscu jesteśmy z reguły w ciągu godziny.
Na wykonane naprawy dajemy gwarancję do 12 miesięcy.